We wsi Szymborze w sobotę 12 grudnia 1860 r. o godzinie 7.00 urodził się najstarszy syn Piotra i Józefy Kasprowiczów, ochrzczony imieniem Jan. Poeta.           

W domu rodzinnym najważniejsza była Ona – Matka. Józefa z Kloftów Kasprowiczowa od pierwszych kroków przyszłego poety pielęgnowała w jego wrażliwej duszy uważność i umiejętność zachwycania się światem. Ona przeczuwała dobrze, że nawet niebotyczne lodowce Alp i zabytki Florencji nie zrobią wrażenia na kimś, kto nie potrafiłby zachwycić się przydrożną kapliczką wiejską i dźwiękami pastuszej fujarki.           

Kasprowicz będzie mówił: „Matce dużo zawdzięczam, prawie wszystko”. To ona uczyła go pierwszych liter, ona kazała nasłuchiwać głosów dzikiego ptactwa nad łąkami i bajała dawne baśni, ona zaszczepiła ciekawość świata i fascynację słowami tworzącymi opowieści.
Top 1 Top 2 Top 3 Top 4 Top 5 Top 6