Wianki na św. Jana w Domu Rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu
W
najbliższą sobotę, już po wigilii św. Jana spotkamy się w Domu Rodziny Jana
Kasprowicza w Szymborzu by wić wianki. Pachnące i kolorowe zioła zagoszczą w
Muzealnych, okrytych łopuchą progach. Bezpłatne warsztaty rozpoczną się
o 12:00 i potrwają do 16:00 lub wyczerpania kwiatów. Grupy zorganizowane proszone są o
wcześniejsze zgłoszenia. Tel 52 357 58
73!
Od
zarania dziejów rośliny fascynowały ludzi. Bogactwem form i barw, niezwykłą
zdolnością regeneracji i rozwoju. Stąd z roślinnością związane były w symbolice
kultury ludowej idee nieskończonego, cyklicznie odradzającego się życia,
zdrowia i płodności. Ta niezwykła zdolność odradzania się roślin po zimowej
pozornej śmierci stanowiła dla ludu odwieczną tajemnicę. Zjawisko to
przypisywano siłom nadprzyrodzonym, które miały kierować ludzkim losem.
W
dniu św. Jana, po dokładnym wyczyszczeniu gospodarstwa domy były ozdabiane
ziołami i gałązkami drzew (za Oskarem Kolbergiem). Najczęściej używano do tego
celu bylicy, dziurawca, brzeziny, osiczyny kobylaku, tataraku, bławatków, ruty,
piołunu a na Kujawach wyściełano progi liśćmi łopianu. Zestaw wzbogacano o
wykę, kąkol czy polne maki. Zieleninę wciskano wszędzie gdzie się dało, w
strzechy, podstrzesza, na kominy, węgły. W szczeliny belek domów i budynków
gospodarczych. Każda z roślin pełniła określoną funkcję ochronną: bylica miała
zapobiegać kolkom i urazom, wszelkim dolegliwościom bólowym, łopian i podbiał –
wrzodom, kwiat bzu i lipy miał chronić przed kaszlem, a rumianek – przed
gorączką. W dniu św. Jana mieszkańcy wielu wsi przyozdabiali roślinami
przydrożne krzyże i figury świętych. Także ścieżki prowadzące do miejsc
sakralnych. Wierzono, że obecność tych roślin odpędzi złe siły, uroki złych
ludzi, uchroni przed czarownicami w czasie przesilenia letniego. Rośliny miały
chronić przed piorunami, które polując na czarownice mogły spalić dom.
Specjalne
miejsce wśród ziół zajmowała bylica. W Herbarzu Marcina z Urzędowa z 1595 roku,
autor pisał: „zmęczeni drogą orzeźwiali się, gdy bylicą okładali nogi. Jest
zielem czarodziejskim – odpędza czarownice od krów w stajni”. Zielnik,
autorstwa Szymona Syreńskiego z roku 1611 podaje: „(…) zawieszona nad drzwiami,
wrotami i oknami w wigilię św. Jana zachowuje domostwo przed najściem zła; W
domu wieszana szataństwo z domu wypędza. Podczas burzy kadzenie bylicą
zabezpiecza dom przed gromem”. Od wieków w ten czas przepasywano się bylicą,
która nabierała tajemniczej mocy chronienia od uroków i wszelkiego zła.
Chroniła przed bólami pleców i kości. Zapewniała płodność i przynosiła
bezpieczny poród.
Obok
bylicy ważnym zielem był dziurawiec, zwany zielem świętojańskim, dziurawką.
Szczególne zastosowanie miał mieć przeciw czarownicom i demonom podmieniającym
dzieci. Czas zbioru ziół również miał ogromne znaczenie, z relacji O. Kolberga
z Wielkopolski: „W wigilię św. Jana Chrzciciela, po zachodzie słońca, udają się
kobiety na bezdroża, łąki i pagórki, gdzie zbierają rozmaite zioła, np. czarcie
żebro, odczynę, czyściec, laseczki pana Jezusa (…). Prócz tego zbierają gałązki
olszowe, lipowe i zawieszają takowe nad drzwiami, a później, oberwawszy z nich
listki, zasuszają je i przechowują do użycia na rozmaite rany”.
Punktem
kulminacyjnym całego kompleksu zwyczajów świętojańskich było palenie ogni
obrzędowych zwanych sobótkami, albo palinockami. Wokół sobótek tańczono w
wiankach na głowie, by po zabawie jak to dotąd się dzieje, puszczać wianki na
wodę. Zygmunt Gloger spisując zwyczaje zanotował: „(…) wieniec w prastarych
pojęciach narodu polskiego był zawsze szczytnem godłem dziewictwa. Stąd oddanie
wieńca młodzieńcowi przez dziewicę, jest symbolem oddania mu serca i ręki,
symbolem zamążpójścia”. Panny oraz młode wdowy wiły więc wianki z kwiatów
polnych i ogrodowych, z barwinku, bylicy, rozchodnika, kołowrotka, rumianku,
mirtu, geranium, nawrotka, dziurawca, mięty oraz lnu, roślin miłosnych,
sprzyjających zamążpójściu: ruty, macierzanki i lubczyku. Choć te puszczane na
płynącą wodę były niewielkie, na drewnianych deseczkach ze świeczką pośrodku.
W
najbliższą sobotę, już po wigilii św. Jana spotkamy się w Domu Rodziny Jana
Kasprowicza w Szymborzu by wić wianki. Pachnące i kolorowe zioła zagoszczą w
Muzealnych, okrytych łopuchą progach. Bezpłatne warsztaty rozpoczną się
o 12:00 i potrwają do 16:00 lub wyczerpania kwiatów. Grupy
zorganizowane proszone są o wcześniejsze zgłoszenia. Tel 52 357 58 73.





