W okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej w Inowrocławiu nie było już Żydów. Nikt upominał się o szacunek dla żydowskich cmentarzy, z których cmentarz stary zamieniono na ogródki działkowe (użytkowane do dzisiaj) a na części cmentarza nowego utworzono cmentarz komunalny. Nikt też przez lata nie upominał się o żydowskie nagrobki przerobione przez Niemców na chodnikowe płyty.    

Przez kolejne dziesięciolecia lat powojennych, zgodnie z zamiarem hitlerowskich oprawców, były deptane. Zdarzyło się, że w czasie wymiany nawierzchni na ul. Narutowicza fragment „chodnika hańby” został zdemontowany. Fragmenty macew trafił wtedy do zasobów przedsiębiorstw komunalnych.    

W latach 80. XX w. zostały jednak ponownie użyte jako płyty chodnikowe na Skwerze Obrońców Inowrocławia przy budowie pomnika inowrocławskich bohaterów września 1939 r. i przy budowie schodów wiodących do kościoła pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny, najcenniejszego zabytku miasta.    


Ciszę a przede wszystkim obojętność wobec odnajdywanych w mieście fragmentów żydowskich nagrobków zakłóciły, dopiero w początkach XXI w., głosy miłośników Inowrocławia. Najbardziej angażowali się Magdalena Buda, Magdalena Chajzler, Iwona Przybyła, Dariusz Mielcarek, Romuald Szymański. Instytucją wspierającą te obywatelskie działania było Muzeum im. Jana Kasprowicza kierowane przez dyrektor Janiną Sikorską i pracujący tam archeolodzy Elżbieta Jarzęcka, Marek Stawicki i Marcin Woźniak.    

W 2009 r. zlikwidowano wspominane schody, w 2010 r. nawierzchnię przy pomniku usunięto fragmenty macew z placu przed dworcem autobusowym i kwietników przy ul. Narutowicza. Ostatni ułamek macewy zdemontowano w Solankach w 2015 r. Wywołany akcją likwidacji „chodnika hańby” przed III LO szum medialny i powszechne zainteresowanie inowrocławskimi macewami wywołał pierwsze zdecydowane działania lokalnych władz. 3 grudnia 2012 r. prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, ks. prałat Leszek Kaczmarek w obecności władz miasta i mieszkańców odsłonili wzniesione, z fragmentów macew będących w gestii miasta, lapidarium. Upamiętnienie na terenie Cmentarza Komunalnego wzniesiono z 48 płyt wyciętych przez niemieckich okupantów z macew.    

Wokół pomnika ułożono na powierzchni ziemi blisko 180 płyt i mniejszych fragmentów nagrobków. Niestety fragmenty macew wydobyte przez muzeum pozostały nadal na terenie muzealnego ogrodu i zaplecza Starostwa Powiatowego w Mątwach.

Top 1 Top 2 Top 3 Top 4 Top 5 Top 6