Wielka podróż małej jabłonki!!!

Przed stu laty zmarł Jan Kasprowicz. Jak upamiętnić rocznicę. Co przesłać z Szymborza na Harendę? A może drzewko jabłoni?

 

Na podwórku Domu Rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu swoich dni dożywa stara jabłoń. Na przedwojennych zdjęciach drzewko już jest. Fotografują się pod nim w 1936 r. Anna Roliradowa, siostra Poety i Stanisław Helsztyński. Do dzisiaj z przydomowego sadku Roliradów pozostały dwa drzewa, jabłoń i grusza. Mają już prawie 100 lat. Grusza trzyma się dobrze i darzy nas co roku słodkimi owocami ale jabłoń coraz bardziej niedomaga. Pragnąc zachować starą szymborską jabłoń postanowiliśmy ją „sklonować”, a właściwie stworzyć jej młodsze bliźniacze siostry, korzystając z dawnej metody rozmnażania szlachetnych drzew – szczepienia. Podstawowym warunkiem sukcesu było pozyskanie jednorocznych gałązek jabłoni czyli zrazów. Nasza stara jabłoń z trudem wytwarza nowe gałązki. W lutym 2025 r. kilka tzw. wilków udało się znaleźć. Wiosną w podkładki wszczepiono nasze zrazy. Narodziły się nowe drzewka. A może by tak jedno posadzić na Harendzie?

 

Będąc w tym roku w Tatrach zdradziliśmy opiekunom Harendy naszą ideę. Nasz gospodarz pan Piotr Kyc prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza pomysł przyjął z entuzjazmem i wskazał miejsce przed willą Kasprowicza.

 

Dzisiaj jabłonka z Szymborza rusza w wielką podróż. Już jutro 1 sierpnia zostanie posadzona na Harendzie, w sąsiedztwie domu Jana Kasprowicza, w pobliżu jego grobu.

 

Jesienią posadzimy młodą jabłoń także w Szymborzu.

 

Dziękujmy panu Markowi Woźniakowi z Piotrkowa Kujawskiego za pielęgnację naszych drzew oraz pomysł i realizację przeszczepienia szymborskiej jabłoni.

Galeria

<< wstecz
Top 1 Top 2 Top 3 Top 4 Top 5 Top 6