106 lat temu wśród obrońców Warszawy byli i mieszkańcy Powiatu Inowrocławskiego.
Oto fragmenty historii
jednego z nich, kapitana Kazimierza Dratwińskiego, inowrocławianina, bohatera
poległego na przedpolach Warszawy, kawalera orderu Virtuti Militari, którego
grób znajduje się w Inowrocławiu.
Wyciąg z historii pułku (59
pułku piechoty) dotyczy ś.p. Kapitana Kazimierza Dratwińskiego
Dnia 20.8.20 r. zmarł w
szpitalu w Warszawie wskutek odniesionej rany przy ataku na tabor bolszewicki
dnia 7.8.20 r. pod wioską Konck (wł. Kąck), porucznik i d-ca baonu Kazimierz
Dratwiński.
(…) Po licznych krwawych i
zwycięskich walkach pozycyjnych w lasach i bagnach Berezyny pod wioską
Białoszaja-Czernica został pułk nasz przez dywizje litewsko-białoruskie (utracona pozycja) zluzowany. Pułk, który po
ciągłych marszach i walkach szedł na odpoczynek zatrzymany został w marszu w
celu odzyskania tak długo przez nas trzymaną, a przez dywizje
litewsko-białoruską utraconą, pozycję. Ś.p. Kapitan Dratwiński przy tej
sposobności wybitnie się odznaczył. Z chwilą odmarszu naszego pułku po raz
drugi przerwali bolszewicy front ten. Pomimo zwycięskich walk, z powodu
grożącego nam oskrzydlenia nastąpił odwrót. Krok za krokiem byliśmy zmuszeni
teren, który zdobyliśmy opuszczać, lecz i tu w krytycznych chwilach ś.p.
Kapitan Dratwiński ponosił na równi z żołnierzem trudy żołnierza by podnieść
jego ducha. Boso z kijem w ręku zatrzymał się on w pozycji pod Warszawą. Pełen
humoru i pewności naszego zwycięstwa, pocieszał w okopach naszego walkami i marszem
utrudzonego żołnierza, mówiąc do nich „Chłopcy do tąd, a nie dalej”. Lecz
trudno los miał przeznaczony, po zaledwie 5-cio dniowym pobycie w pozycji,
odpierając baonem swym, po ataku dnia 17.8.20 r., z chwilą naszego wielkiego
zwycięstwa, został ranny w ataku na tabor bolszewicki i zmarł dnia 20.8.20 r. w
szpitalu w Warszawie. Zwłoki jego pochowano w Inowrocławiu. Już nie doczekał
się nominacji kapitana, która krótko po jego śmierci nastąpiła. Pułk nasz
stracił w nim bohatera dzielnego oficera, odznaczonego orderem Virtuti
Militari, a korpus oficerski prawdziwego kolegę i żołnierza.
Cześć Jego Pamięci, która
zapisana w historji naszego pułku dalej istnieć będzie.
(Inowrocław, dnia 14
października1921, Dziekanowski major i dowódca pułku)
Jeden z tysięcy Bohaterów...






